Design thinking – proces, który może zrewolucjonizować Twój biznes

Zapewne niejednokrotnie słyszysz, aby w procesie kreatywnym myśleć “outside the box”. Tylko co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Czy design thinking albo inaczej – myślenie projektowe, to tylko ładny angielski frazes czy może coś wartego uwagi? Zapraszam do lektury, po której – mam nadzieję – zmienisz podejście do tworzenia nowych produktów.

Jeśli Twoja firma zajmuje się wprowadzaniem na rynek własnych produktów lub usług, zapewne znasz ten stan, kiedy wraz z zespołem projektowym dochodzicie do ściany i nie wiecie, co dalej zrobić.

Dla osób zarządzających projektami to bardzo nieprzyjemne uczucie, kiedy trzeba przyznać się przed samym sobą, a potem powiedzieć własnemu zespołowi, że już nie wiesz, co dalej. Jeśli chcesz uniknąć takich sytuacji, musisz opuścić wspomniane wyżej pudełko.

Wprowadź do swojej firmy myślenie projektowe. Założenia procesu wymyślonego przez Herberta A. Simona można zastosować nie tylko w branży kreatywnej.

Dlaczego design thinking jest takie ważne?

Zastosowanie myślenia projektowego pomaga w tworzeniu intuicyjnych rozwiązań, ponieważ umieszcza użytkownika w centrum. Podejście customer-centric jest potrzebne w większości dziedzin. Nie da się zaprojektować użytecznego czajnika bez analizy potrzeb klienta, który będzie z niego korzystał.

Praca zgodnie z założeniami design thinking zapewnia lepsze rezultaty w projektowaniu użyteczności produktów, budowaniu prototypów i testowaniu.

Jeśli marzyłeś kiedykolwiek o wymyśleniu i wprowadzeniu na rynek innowacyjnego produktu, i zastanawiałeś się, jak do tego podejść, odpowiedzią na Twoje pytanie jest: postępuj zgodnie z zasadami design thinking, a na pewno zwiększysz szanse na sukces.

Pamiętaj tylko, że design thinking to nie jest w stu procentach pewny sposób na wymyślenie produktu, który podbije rynek i zrewolucjonizuje świat. Natomiast, jeśli otrzymasz właściwe narzędzia, to szanse na to, że Ci się uda, zauważalnie wzrosną.

Tworzenie projektów w 5 krokach

Framework myślenia projektowego dzieli się na 5 etapów, które omówimy w tym artykule w określonej kolejności. Pamiętaj tylko, że czasami podczas projektowania, Twój zespół będzie musiał cofnąć się o krok lub dwa, aby dopracować projekt. Czasami do pewnych kroków będziecie wracali wielokrotnie, dlatego pamiętajcie, aby się nie zniechęcać i dalej robić swoje.

EMPATYZACJA

Empatia to cecha, która wyróżnia nas na tle innych gatunków żyjących w przyrodzie. Zdolność odsunięcia na chwilę na bok własnego podejścia do życia, zapomnienie o własnych doświadczeniach i nawykach, aby wczuć się w problemy drugiej osoby to wielki dar, którego czasami nie doceniamy.

Warto wykorzystać zdolność empatii do tworzenia nowych produktów i rozwiązań poprawiających jakość życia innych ludzi.

Empatyzację w projektowaniu wykorzystujemy do tego, aby zrozumieć potrzeby ludzi, do których kierujemy produkt. Na tym etapie możesz nawet nie wiedzieć, co dokładnie chcesz wyprodukować. Wówczas, najlepsze co możesz zrobić, to wyjść do ludzi, stanąć na ulicy i dyskretnie obserwować to, co się dzieje.

Oczywiście powyższy przykład z koczowaniem na ulicy zda egzamin tylko w przypadku niektórych produktów. Chodzi o to, abyś był dokładnie tam, gdzie są ludzie, do których chcesz dotrzeć.

Być może masz już jakiś pomysł. Może zmagasz się z jakimś problemem i uważasz, że takie same trudności w życiu mają inni ludzie? Empatyzacja pomoże Ci odpowiedzieć sobie na to i wiele innych pytań. Ponadto, możesz lepiej zrozumieć istotę problemu widzianego nie tylko Twoimi oczami.

Patenty na radzenie sobie z problemem

Możliwe, że obserwując ludzi w terenie, zauważysz, że oni mają już jakieś swoje sposoby rozwiązywania określonego problemu. Być może stosują mniej lub bardziej zaawansowane usprawnienia, które można przekuć w pełnoprawny produkt. Dyskretna obserwacja pomoże Ci zebrać mnóstwo interesujących informacji, które mogą stanowić inspirację dla nowych produktów.

Jedyne o czym musisz zawsze pamiętać, to stawianie człowieka i jego potrzeb w centrum uwagi. Rozwiązywanie wydumanych problemów może doprowadzić firmę do sromotnej porażki, której nie chcesz ponosić.

Dodatkowo, miej na uwadze, że ludzie prawie nigdy nie wiedzą, czego chcą. Jeśli przyszło Ci do głowy, aby po prostu zapytać ich o zdanie, to może się okazać, że usłyszysz mnóstwo różnych odpowiedzi, z czego żadna nie będzie dobra.

Kiedy powiesz ludziom wprost o jakimś rewolucyjnym pomyśle, zapewne będą do niego entuzjastycznie nastawieni. Jednak, kiedy już wprowadzisz produkt na rynek, chętnych do zakupu będzie jak na lekarstwo.

DEFINIOWANIE PROBLEMU

Na tym etapie przeanalizuj swoje obserwacje i sformułuj wstępne wnioski dotyczące Twojego pomysłu. Kiedy dochodzi do definiowania problemu, Twoim podstawowym celem jest opisanie prosto i precyzyjnie, jakie potrzeby ma grupa ludzi, którą tak wytrwale obserwowałeś.

Pamiętaj, że zdefiniowany problem musi się odnosić do użytkownika i realizować jego potrzeby – podejście customer-centric. Problem, jaki próbujesz rozwiązać, musi dotyczyć realnych trudności życia codziennego, zgłaszanych przez osoby z Twojej grupy odbiorców. Zgodnie z tym, co pisałem wcześniej, to nie mogą być problemy wyjęte z kapelusza, które być może są ważne tylko dla Ciebie.

Jeśli w pracy nad projektem pominiesz dwa pierwsze kroki, stworzysz nikomu niepotrzebny produkt. Nie popełniaj tego błędu, jeśli nie chcesz wyjść na producenta, którego nie obchodzi zdanie klientów.

Dlaczego etap definiowania problemu jest tak ważny? 

Kiedy trafnie postawisz diagnozę, Twój zespół będzie mógł stworzyć dobry produkt, realizujący potrzeby określonych odbiorców.

Dodatkowo, jeśli problem jest prawidłowo zdefiniowany, to podczas pracy nad rozwiązaniem, będziecie potrafili zadawać sobie odpowiednie pytania pomocnicze. Przyda Wam się to na kolejnych etapach.

GENEROWANIE POMYSŁÓW

Oto moment, na który wszyscy czekali. Właśnie teraz możesz wdrożyć słynne myślenie “outside the box”. Masz już za sobą dwa etapy projektowania, dzięki którym umieściłeś użytkownika w centrum i zdefiniowałeś problem, który chcesz rozwiązać.

W teorii nie ma nic prostszego od generowania pomysłów. Musicie zaparzyć sobie dużo kawy, usiąść z zespołem i wymyślić tak dużo potencjalnych rozwiązań, jak to tylko możliwe.

Na tym etapie warto spojrzeć na problem projektowy z jeszcze innych stron niż te, które wyklarowały się w poprzednich krokach.

Być może w trakcie obserwacji otoczenia i analizowania, zauważyłeś coś, co może się przyczynić do lepszego zrozumienia zagadnienia i stworzenia lepszego produktu? Jeśli tak, warto rozważyć to na etapie generowania pomysłów.

Pomysły można produkować na różne sposoby. Burza mózgów, spontaniczne notowanie czy wymyślenie “najgorszego możliwego rozwiązania” – to tylko przykłady różnych podejść. Chodzi o to, aby odpowiednio stymulować myślenie i uwolnić proces kreatywny, czyli zacząć myśleć “outside the box”.

Burza mózgów – podejdź do tego dobrze

Burza mózgów to bardzo ważny, ale często niedoceniany sposób generowania pomysłów. Dlaczego tak jest? 

Wiele firm – nawet tych uchodzących za kreatywne – zakłada, że burza mózgów to strata czasu pracowników, który można spożytkować w inny sposób. Z punktu widzenia organizacji, generowanie pomysłów, które przecież w większości trafią do kosza, mija się z celem. Lepiej pójść w coś “sprawdzonego” i mieć problem z głowy.

O ile w przypadku start-upów produkujących własne rozwiązania, takie podejście może się zdarzać stosunkowo rzadko, o tyle w różnych agencjach pracujących masowo, pozostaje niewiele miejsca na pełny proces kreatywny.

Jak na burzę mózgów patrzy Twój zespół?

Cóż, czasami nawet mimo najszczerszych chęci ze strony osób odpowiedzialnych za prowadzenie projektu, dobra burza mózgów jest poza zasięgiem zespołu. Brainstorming wymaga od pracowników odwagi w proponowaniu nieszablonowych, a czasem nawet szalonych pomysłów.

Często członkowie zespołu mają naprawdę dobre pomysły, ale w obawie przed oceną innych współpracowników nie mówią o nich głośno. W efekcie wygrywa jakiś oklepany schemat, a osoby, które zdusiły w sobie ciekawsze propozycje, pracują dalej z niepełnym zaangażowaniem i niskim przekonaniem, że to może zadziałać.

Innym problemem jest to, że czasami za mocno przywiązujemy się do własnych propozycji i nie potrafimy pozbyć się wrażenia, że nasze rozwiązanie jest najlepsze. Prowadzi to do sytuacji, w której zbyt mocno forsujemy swoje idee i przytłaczamy resztę zespołu.

Zatem, dobra burza mózgów wymaga od zespołu zostawienia za drzwiami własnego ego, ograniczeń i strachu przed byciem ocenianym.

Na koniec jedna ważna rzecz – używajcie tablicy i kolorowych karteczek. One nie są po to, aby dobrze wyglądać na zdjęciach w galerii firmy na Instagramie. Służą do mapowania procesu myślowego i ułożenia tego w jakąś sensowną całość.

PROTOTYPOWANIE

Kiedy w wyniku burzy mózgów wytworzyliście z zespołem pomysły, a potem na zasadach demokratycznego głosowania wybraliście najlepszy, czas przygotować prototyp.

Jeśli jesteś perfekcjonistą, to musisz uważać, bo ten etap jest prawdziwą pułapką dla osób, które kochają dokładność. Po prostu pamiętaj o zasadzie, że zrobione jest lepsze od idealnego, a wszystko stanie się łatwiejsze.

Dobry prototyp nie musi być dokładnym odzwierciedleniem produktu końcowego, dlatego nie poświęcaj na prototypowanie zbyt dużo czasu, wysiłku i pieniędzy. W przypadku przedmiotów, prototyp zbudujcie z kartonu, styropianu albo ulepcie go z gliny.

Kiedy prototyp będzie gotowy, zacznijcie go testować. Wstępne testy, przeprowadź w gronie zespołu projektowego. Następnie, zaprezentuj prototyp innym działom w firmie. Jeśli okaże się, że prototyp został dobrze zbudowany, możesz przejść do kolejnej fazy procesu projektowego.

Jeśli Twój produkt jest usługą lub aplikacją, to jako prototyp wystarczy stworzyć dobry storyboard albo makietę w Adobe XD czy w Figmie. W przypadku usług, dobry będzie również rozpisany scenariusz, który pokazuje w jaki sposób zamierzacie przeprowadzać klienta przez ścieżkę.

TESTOWANIE

Już na etapie prototypowania wspominałem o przeprowadzaniu pierwszych testów w gronie zespołu projektowego lub innych pracowników Twojej firmy. Jednak dopiero w piątym etapie frameworku mówimy o testach z prawdziwego zdarzenia.

Testowanie powinno się odbywać w środowisku użytkowników produktu końcowego. Najważniejsze, aby Twój produkt był testowany w warunkach naturalnego przeznaczenia, bo tylko w taki sposób możesz poznać prawdziwą opinię odbiorców i zweryfikować użyteczność rozwiązania.

Pamiętaj, że proces design thinking nie przebiega linearnie. Nie traktuj tego jak listę rzeczy do odhaczenia. Tutaj często pojawiają się pewne iteracje, czyli konieczność powrotu do poprzednich punktów, co jest podyktowane zmianami w toku myślenia na różnych etapach pracy.

Czasami ścieżki, jakimi podążają projektanci, aby dotrzeć do celu, mogą się ze sobą krzyżować, zawijać się i zawracać. Droga do rozwiązania spełniającego potrzeby użytkowników bywa kręta i wyboista, ale warto ją przejść, aby stworzyć produkt, który pokochają Twoi klienci.

Przykładowo, w ramach testów może się okazać, że użytkownicy wskazują jakiś konkretny obszar, który wymaga poprawy lub przebudowy, aby uzyskać optymalną użyteczność produktu końcowego.

W takiej sytuacji musicie zakończyć testy i wrócić do etapu generowania pomysłów lub nawet do etapu definiowania problemu. To właśnie dlatego, testowanie jest tak ważnym etapem design thinking, którego nie wolno pomijać.

Niestety, wielu projektantów postanawia wprowadzić produkt na rynek bez skrupulatnego testowania. Takie podejście często kończy się porażką i przerwaniem prac nad rozwojem produktu. Wynika to z faktu, że założenia projektantów rozminęły się z potrzebami użytkowników.

Dlaczego design thinking działa?

Najprościej mówiąc, myślenie projektowe działa, ponieważ pozwala na stworzenie produktów lub usług, które zaspokajają potrzeby odbiorców, bo już na etapie projektowania, potrzeby użytkownika zostały postawione w centrum uwagi.

Ponadto, design thinking daje zespołowi szansę na uwolnienie kreatywnego potencjału, o którym do tej pory sami mogli nie wiedzieć. Framework jest podzielony na proste i jasno zdefiniowane etapy. 

Wszystko ma swoje miejsce i czas, dlatego proces kreatywny może być rozłożony na mniejsze aktywności, co sprawia, że projektanci nie zostaną przytłoczeni zbyt dużą ilością pracy na raz.

Dla wielu doświadczonych projektantów, którzy nad nowymi projektami pracują niemalże automatycznie, przechodzenie przez cały proces design thinking wydaje się zbędne lub niezbyt intuicyjne.

Jednak, pewna umowna linearność i określona z góry liczba kroków sprawiają, że dużo łatwiej jest przygotować dobry produkt. Ludzie, którzy wiedzą, co mają zrobić, czują się pewniej i bezpieczniej podczas pracy. 

Kiedy mają z góry określone założenia i kroki do wykonania, spędzą mniej czasu na zbyt długim analizowaniu pojedynczego zagadnienia i nie pominą żadnego istotnego elementu projektowej układanki.

Postępując zgodnie z zasadami frameworku, już na samym początku pracy będziesz wiedział, czego powinieneś się spodziewać na końcu. Dodatkowo, dobrze ułożony proces projektowy uwolni pokłady kreatywności Twojego zespołu, bo jego członkowie nie będą się musieli zbyt długo zastanawiać nad tym, co dalej robić. Mają z góry ustaloną liczbę kroków i po prostu podążają wskazaną na początku ścieżką do celu.

Jak można wdrożyć myślenie projektowe do swojej firmy?

Zazwyczaj framework myślenia projektowego kojarzy nam się z UX designerem, który w swojej pracy powinien stosować go całościowo. Jednak, pracę w tym modelu można rozpocząć już od wykonywania pojedynczych kroków.

Przykładowo, jeśli Twoja firma ma kłopoty ze zrozumieniem klientów, musisz koniecznie to naprawić, np. poprzez wdrożenie pierwszych dwóch etapów myślenia projektowego. Stawianie klienta w centrum i empatyzacja pomogą Ci zbudować lepsze relacje z odbiorcami, a Twoja działalność wejdzie na zupełnie nowy poziom.

Pamiętaj, że design thinking to nie tylko wymyślanie nowych produktów w określony sposób. To również pewnego rodzaju nauka współpracy dla Twojego zespołu. Jeśli zauważyłeś, że interakcje pomiędzy różnymi działami w firmie mogłyby przebiegać lepiej, warto wdrożyć myślenie projektowe przy pracy dla klientów i zacieśnić relacje między współpracownikami.

Na Twoją uwagę zasługuje przede wszystkim brainstorming, czyli sesje z wykorzystaniem burzy mózgów. Kreowanie nawet najbardziej szalonych pomysłów sprawi, że Twój zespół będzie w przyszłości bardziej otwarty na zaprezentowanie swojego toku myślenia.

Czasami taka otwartość może sprawić, że ktoś wpadnie na naprawdę nowatorski pomysł, którego wdrożenie zapewni Twojej firmie rozwój i zyski.

Mam nadzieję, że tym tekstem udało mi się zachęcić Ciebie do wdrożenia modelu design thinking w firmie. Twoje zespoły projektowe na pewno dużo dzięki temu zyskają, a same produkty i usługi, które wypuszczacie na rynek, będą lepiej dostosowane do oczekiwań odbiorców.

Jeśli już stosujesz myślenie projektowe w firmie, będę wdzięczny za Twój komentarz w dyskusji. Podziel się z naszą społecznością swoimi spostrzeżeniami na temat pracy przed i po wprowadzeniu modelu design thinking. Czekamy! 🙂

Podziel się artykułem ze znajomymi
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *